Return to site

Jest!

W sobotę, mała obudziła mnie o 6:30, w niedzielę o 6:00. Przechodzi - po raz kolejny - przez jakąś fazę wzrostu, ale narzekać nie będę. Na szczęście w ten weekend nic nie musiałam.

Obejrzeliśmy film o Kennedich (mocny), byliśmy na targu (kupiliśmy mango i figi, moje ulubione) i w księgarni (albumy, prezenty i prosecco).

Spokojnie, rodzinnie, miło i niezobowiązująco. To raz.

Po drugie, ostatnio co chwilę z kimś rozmawiam, od Martyny i Emily po Ingę i Kasię. A dzięki mojemu Klubowi Książki poznałam Australijkę Ruani - jest taka jak ja!

Najbardziej mnie jednak zainspirowała pewna rozmowa na TED TALK-u.

Może dlatego właśnie udało mi się w końcu sklecić stronkę do tego projektu.

Zajęło mi to rok :-)

All Posts
×

Almost done…

We just sent you an email. Please click the link in the email to confirm your subscription!

OKSubscriptions powered by Strikingly